Blogger Widgets

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt! Sosen


"Pewnego dnia wyjdę z domu o świcie, tak cicho, że nawet się nie zbudzicie, I pójdę, i będę wędrować po świecie, i nigdy mnie nie znajdziecie. I nie wezmę ze sobą nikogo, tylko tego małego chłopaka, co wczoraj na schodach płakał i bał się wrócić do domu, a dlaczego - to tego nie chciał powiedzieć nikomu.... I będziemy tak szli i szli drogami, lasami, polami, i każdy dzieciak, i każdy pies będzie mógł iść razem z nami. I będziemy tak szli i szli przez wsie, przez miasta, przez góry, przez morza, przez gwiazdy, przez chmury aż kiedyś, po latach wielu, staniemy wreszcie u celu...." 

[Wawiłow Danuta Wędrówka]



poniedziałek, 17 grudnia 2012

Wędrówką życie jest człowieka, czyli Sosen w drodze + fotorelacja

Nowy tydzień i nowe plany, ale chciałbym wrócić do poprzedniego tygodnia, który dał mi tyle radości, bo w końcu byłem tam, gdzie czuję się najlepiej, czyli... w drodze. Plany na przyszłość są. W głowie aż miesza się od różnego rodzaju pomysłów. Jest Podlasie, są Mazury, Bory Tucholskie, Bieszczady, Litwa, Łotwa i Estonia, jest Santiago, Skandynawia, Ukraina, jest polskie wybrzeże, jest Słowacja, Czarnogóra i Bośnia oczywiście z Hercegowiną. Wróćmy jednak do teraźniejszości. Wszyscy wiemy, nasze miasta przyozdobiły się świątecznie, spadł pierwszy śnieg, więc decyzja jedna, ruszam w drogę. Przez 3 dni pokonałem dystans prawie 65 km, co jest istnym zimowym rekordem dla mnie. Poniżej parę zdjęć z trasy (robione telefonem niestety).


 Stare Miasto w Gdańsku. Po Lewej Ratusz, po prawej choinka.


No i Gdynia też ma swoją choinkę. W tym roku jest nawet całkiem ładna, ślicznotka dosłownie.


Ooo świecące drzewa? Tak. Takie cuda możemy spotkać w centrum Gdyni.


Przejście pod tym sufitem jest cudownym uczuciem. W Gdyni w tym roku poczujemy się jak w baśni.


Molo w Orłowie. Latem tłumy turystów. Zima to najlepszy czas na samotne wędrówki i doznanie wewnętrznego wyciszenia.



Molo w Sopocie. Jak widzimy Mikołaj z trąbką. Idą Święta!



Ptactwo głodne, ale nie rzuca się. Grzecznie czekają na swoją kolejkę.


wtorek, 11 grudnia 2012

Zobaczyć 3 choinki, czyli pieszo przez Trójmiasto


Długo nic nie pisałem na blogu, ale to nie oznacza, że nic się nie działo. Jak pewnie wiecie, uwielbiam piesze wędrówki. Dzisiaj postanowiłem, że rozpocznę sezon zimowy w moich pieszych eskapadach. Cel był jeden, zobaczyć trzy choinki bożonarodzeniowe w trzech miastach Trójmiasta. Trasa ta liczy w linii prostej około 20 km. Pieszo to około 25 km trasą nadmorską. Ostatecznie pokonałem dystans ponad 21 km, jednak niestety nie ujrzałem ostatniej choinki w Gdańsku. Zabrakło dosłownie kilku kilometrów, ale i tak dzisiejszy dzień należał do pięknych, co potwierdzają poniższe zdjęcia.


Gdynia Orłowo - najpiękniejszy fragment mojego miasta.


Molo w Orłowie. W oddali widać Pana, który odśnieża. Śnieg sypał praktycznie przez cały czas i to chwilami dosyć intensywnie.


Wkraczam do Sopotu, a dokładnie mijam granicę Gdyni z Sopotem. Do Gdańska zostało jeszcze ponad 15 km.


Na zakończenie jeszcze inne ozdoby z Gdyni. Wygląda to wszystko pięknie.