Blogger Widgets

wtorek, 11 marca 2014

Pieszo przez Półwysep Helski

To piaszczysta mierzeja w kształcie kosy. Ciągnie się od Władysławowa aż do Helu. Jej długość to około 35 km, szerokość od 150 m do nawet 3 km. Pewnego dnia pomyślałem sobie, że chciałbym przejść jednego dnia cały półwysep. Odcinek 35 km wydawał się bardzo rozsądny i do zrobienia. W tym poście chciałbym opisać moją wędrówkę przez Półwysep Helski.





Wystartowałem z Helu o 9 rano. Chciałem dojść do Władysławowa przed zachodem Słońca. Miałem więc ponad 8 h na pokonanie całego dystansu 35 km. Udało się?

Początek mojego marszu miał miejsce przy stacji PKP. Od razu udałem się ścieżką rowerową w kierunku Juraty. Początkowo trasa prowadziła lasem wzdłuż drogi wojewódzkiej 216. Na szlaku co chwilę pojawiały się różne tablice informacyjne oraz ławeczki na odpoczynek. Niestety jako, że miałem przed sobą wtedy jeszcze ponad 30 km drogi, mogłem sobie pozwolić jedynie na przeczytanie tablic.

Hel - Jurata

W Juracie skręciłem na plażę, by następnie aż do Jastarni maszerować wzdłuż brzegu. To był chyba najciekawszy odcinek z pięknymi widokami. Plaża praktycznie cała była moja. Zero turystów, budek z frytkami. Czułem się jak gdzieś na bezludnej wyspie. Ja i ogromne przestrzenie.

 Jurata - Jastarnia


Do wakacji jeszcze kilka miesięcy, ale są już pierwsi plażowicze.

Jurata, wejście na plaże

W Jastarni wróciłem na ścieżkę leśną. Później zmieniłem stronę i wędrowałem od strony Zatoki Puckiej mijając kolejno Kuźnice i Chałupy. Muszę jednak przyznać, że Półwysep bardzo zmienił się przez te kilka lat. Mnóstwo budek, campingów. Ogromne odcinki zniszczonego brzegu pod budowę szkółek surfingowych i pól biwakowych. Mamy marzec, za chwilę cała Polska pojedzie na półwysep i zostawi tu mnóstwo pieniędzy. 

Kuźnica - Chałupy

Kuźnica - port


Odcinek Chałupy - Władysławowo jest chyba najmniej atrakcyjnym ze wszystkich. Trasa prowadzi obok głównej drogi. Co chwilę tylko widoki na ośrodki i szkoły sportów wodnych. Część bardzo zaniedbanych. Chciałem tutaj wsiąść w busa, ale wiedziałem, że do końca pozostało już tylko kilka kilometrów. Udało się. Hel - Władysławowo to 35 km przygody. Naprawdę warto. Polecam:)

2 komentarze:

  1. Cudowna przygoda i wspaniały pomysł! Sama na Helu byłam raz w życiu. Chętnie bym się wybrała na taki spacer, jedynie ja i morze i plaża. Wybrałabym jak najbardziej ścieżkę przez plażę w miejscu, gdzie jeszcze fale obmywają nogi. Kocham takie spacery brzegiem morza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na przygodę! Tyle cudownych miejsc po drodze, fajna inspiracja! Aż chciałoby się wyruszyć w taką podróż...

    OdpowiedzUsuń