Blogger Widgets

poniedziałek, 10 lutego 2014

Odkryj Gruzję - Batumi

Ten nadmorski kurort przyciąga latem tłumy turystów z całego regionu. Przyjeżdżają tu goście z całej Gruzji, Turcji, Armenii i Rosji. Mowa oczywiście o Batumi. Położone nad wodami Morza Czarnego miasto tętni życiem jednak przez cały rok.

Batumi, ech Batumi
Herbaciane pola Batumi
Cykadamia dźwięczący świt
Świadkiem był szczęścia chwil.
                                                                          Filipinki


Port w Batumi

Palmy i góry

Gdy wyjeżdżaliśmy z Kutaisi mieliśmy w pamięci śnieg w pobliskich górach i mało zielone ulice tego miasta. W Batumi miało być o tej porze roku (styczeń) zielono i tak też było. W końcu jesteśmy w klimacie subtropikalnym i widok palm, oliwek i cytrusów nie jest żadnym zaskoczeniem.

Zwinięte palmy

Jakie jest Batumi?

Nam się bardzo podobało. Warto wybrać się tam nawet na kilka godzin. Jeden dzień w zupełności wystarczy, aby przekonać się samemu jakie jest Batumi. Obowiązkowo należy wybrać się na nadmorską promenadę, przejść się dookoła centrum i zobaczyć główne atrakcje miasta. Warto wsiąść także do kolejki linowej otwartej w 2012 roku (cena 3 lari za bilet w dwie strony) i pojechać na pobliskie wzgórze skąd rozpościerają się piękne widoki na góry oraz miasto.

Nowoczesność...

Spacer po Batumi sam w sobie jest dużą atrakcją


Widok z kolejki linowej

Batumi to także wielkie kontrasty. Ogromna bieda styka się z bogactwem. Gdy wsiądziemy do kolejki z góry zobaczymy w jakich warunkach żyje większość mieszkańców. Często w bardzo skromnych domach, na bardzo małej powierzchni. 

Wieżowiec

Codzienne życie

A gdzie granica?

Za 1 lari dojedziemy na granicę z Turcją. Czy warto? Sama droga jakoś szczególnie nie zachwyca. Plaża kamienista, na dodatek na granicy z dużym prawdopodobieństwem zostaniemy zaatakowani przez dzieciaki, które jak tylko widzą turystę, a właściwie to wypchany dolarami portfel, podbiegają i rzucają się na nogi biednych przybyszów z Europy. Dobrą stroną granicy są tanie i pyszne mandarynki!

Dalej już Turcja...

No to jedziemy. Jak się dostać do Batumi?

Najprościej i najszybciej marszrutką. Odjazd z dworca autobusowego spod McDonalda. Cena 10 lari. Kursują często, jednak jak to w Gruzji bywa, nie należy patrzeć na rozkładową godzinę odjazdu. Nam udało się złapać marszrutkę o planowym odjeździe 8.30. Wyjechaliśmy o 9. Czas jazdy to około 2-2,5 h.

Wymiana pieniędzy.

Mając przy sobie dolary lub euro należy pamiętać, aby były one w stanie nowym. Lekko wymiętolone banknoty mogą przysporzyć nam wiele kłopotów z ich wymianą.


Z ciężkim sercem żegnamy dziś Gruzji brzeg
Śpiew twój dźwięczny jak drogi echo biegł
Dziś gdy oczy przymkniemy widzimy znów
Obraz ten, to marzenie naszych snów.
                                                    Filipinki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz