Blogger Widgets

wtorek, 20 sierpnia 2013

GSB - Główny Szlak Beskidzki - informacje, relacja

Od końca wyprawy GSB Dream Walk Expedition 2013 minęły ponad 4 tygodnie. Pozostały już tylko wspomnienia z drogi. W głowach ciągle pozostają nam piękne krajobrazy gór oraz niezapomniane chwile na szlakach. Główny Szlak Beskidzki to najdłuższy szlak w polskich górach. Ciągnący się przez niemal 500 km szlak prowadzi przez najważniejsze grupy polskich Beskidów. Początek/koniec GSB jest w Ustroniu. Tu także zaczęła nam się nasza wędrówka. Poniżej króciutka charakterystyka oraz praktyczne rady.


Beskid Śląski

Zdecydowanie warte do odwiedzenia pasmo górskie w Polsce. Szlak na całym odcinku jest bardzo dobrze oznaczony. Pierwszym szczytem do zdobycia jest Równica (884 m n.p.m.). Przed wyruszeniem w góry warto uzupełnić zapasy wody i jedzenia. Możemy to zrobić po zejściu z Równicy. Szlak ponownie schodzi do Ustronia, by następnie ostro wspiąć się na Wielką Czantorię (995 m n.p.m.). Następna możliwość zakupu wody i jedzenia będzie dopiero na przełęczy Kubalonka (oprócz drogich schronisk – woda 1,5 litra za 8 pln). Najwyższym wzniesieniem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć jest Barania Góra o wysokości 1220 m n.p.m. Krajobraz często się zmienia. Częściowo prowadzi przez „umierający” las iglasty. Szczególnie odcinek za Baranią Górą do Węgierskiej Górki jest bardzo zniszczony. Warto na chwilkę zatrzymać się w tej miejscowości i wyruszyć w dalszą drogę, by wkroczyć w Beskid Żywiecki.



Beskid Żywiecki

To tutaj przyjdzie nam się zmierzyć z najwyższym wzniesieniem na całym Głównym Szlaku Beskidzkim. Babia Góra, bo o niej mowa, zachwyca swoim pięknem. Już od schroniska na Hali Miziowej wkraczamy w gęsty las. Głównie dominuje tu karpacka, gęsta buczyna. Droga od Mędralowej do schroniska PTTK Markowe Szczawiny to piękne krajobrazy karpackiego lasu. Warto także zatrzymać się w wspomnianym schronisku, gdzie warunki są naprawdę dobre, a za nocleg przyjdzie nam zapłacić niewiele więcej niż w innych schroniskach. Obiekt jako, że oddany do użytku kilka lat temu, nie posiada klimatu tak charakterystycznego dla górskich schronisk. Szlak cały czas bardzo dobrze oznaczony. Czerwony znak pojawia się co kilkadziesiąt metrów. Warto zaopatrzyć się w większe ilości wody na Przełęczy Glinne i Krowiarki. Godne polecenia jest schronisko na Hali Krupowej, gdzie także smacznie zjemy. W Jordanowie warta polecenia jest pizzeria, która znajduje się obok kościoła. Szlak częściowo błotnisty, szczególnie zejście do Bystrej trudno pokonać o suchych butach. Przed Jordanowem trzeba pokonać rzeczkę.

Czerwony szlak

W drodze do Jordanowa

Gorce

Kolejne pasmo to Gorce. Na uwagę zasługuje fatalne oznaczenie szlaku. Często występują liczne rozgałęzienia. Szlak jest także zniszczony przez maszyny służb leśnych. Będąc na Lubaniu koniecznie należy zjeść tamtejsze naleśniki. Za Lubaniem szlak jest ponownie tragicznie oznaczony. Bardzo łatwo zgubić drogę. Krościenko nad Dunajcem słynie z wyśmienitych lodów na wagę – polecamy.


Beskid Sądecki

Szlak GSB ponownie bardzo dobrze oznaczony. Wynika z tego, że odział PTTK w Rabce nie był zainteresowany poprawieniem oznaczeń w Gorcach. Po przekroczeniu Dunajca, szlak prowadzi w kolejne pasmo – Beskid Sądecki. Na nocleg warto zatrzymać się w chatce Kordowiec. Rytro i Krynica Zdrój to kolejne duże miejscowości. Szczególnie Krynica Zdrój jest bardzo wartym uwagi uzdrowiskiem, w którym należy zatrzymać się na dłużej. Bardzo smacznie zjemy w barze Gawra tuż przy lodowisku.

Dwa lata...


Beskid Niski

Po krótkiej wędrówce przekraczamy kolejne pasmo, tym razem Beskid Niski. Szlak oznaczony poprawnie. Początkowo bardzo błotnisty, szczególnie po opadach deszczu trasa jest miejscami trudna do pokonania. Przed Mochnaczką czeka na nas niespodzianka. Trzeba się przeprawić przez rzeczkę.


Bieszczady

To tutaj spotkamy najwięcej ludzi. Szczególnie Połonina Wetlińska jest oblegana przez turystów. Bardzo często tworzą się liczne zatory na szlakach. Na nocleg warto wybrać się do bacówki w Cisnej oraz do studenckiej bazy noclegowej w Wetlinie. Szlak oznaczony dobrze, ale fragment szlaku z Cisnej na Okrąglik łatwo można zgubić.

Połonina Wetlińska


Zakupy/jedzenie/picie

Nie ma większych problemów ze zrobieniem zakupów. Szczególnie Beskid Niski nas mile zaskoczył. W każdej wiosce praktycznie dostępny jest sklep (otwarte także w niedziele). Ciepłe posiłki można zamówić w schroniskach. Ceny do zaakceptowania. Wodę najlepiej kupować w miasteczkach i małych wioskach. Przed wyruszeniem na szlak sprawdzić, czy mamy wystarczającą ilość płynów i czy ta porcja wystarczy aż do najbliższego, potencjalnego punktu czerpania wody.

Jedzenie na drogę


Noclegi

Bez rezerwacji nawet w sezonie. Często byliśmy nawet sami w dwójkę na całej sali, czy nawet na całym piętrze schroniska (Stare Wierchy/Gorce). Namiot nie jest konieczny. W bazach są namioty bazowe.

Sprzęt

Warto zaopatrzyć się w kuchenkę gazową, ale nie jest ona jakoś specjalnie niezbędna na szlaku. Płaszcze przeciwdeszczowe obowiązkowo. Szczoteczki do czyszczenia obuwia oraz dużo pozytywnej energii na niepogodęJ Ważna rada – im mniej na plecach, tym lepiej się idzie, także ograniczyć swój bagaż do maksymalnie 10-11 kg.

Pogoda

W czasie 18 dni wędrówki mieliśmy 5 dni deszczowych, z tego dwa z nich były bardzo wilgotne.





Główny Szlak Beskidzki to super przygoda, piękne krajobrazy, także polecamy każdemu. No to w drogę:)

Więcej informacji o GSB znajdziecie TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz